Zapewne wielu , wielu , wieeelu ludzi nawet nie będzie wiedziało, że taki o to dziwny blog istnieje.
Jest to blog.. internetowy pamiętnik. Czemu '' Stawberry world '' ? Cóż, tego łatwo nie da się wyjaśnić.
Ale interesujących się takimi blogami witam serdecznie. Zacznijmy od tego, że nazywam się Paulina.
Dziś.. zaczęły się rekolekcje - występowałam - Ale jak na złość w niedzielę dostałam tak mocnego kataru, że oddychać się nie dało, a co dopiero śpiewać... Dobra, może i wyszło, ale i tak było dziwnie. Myśląc inaczej, to w rekolekcje idziemy do kościoła, do szkoły i wolne.. no tak, wiadomość pocieszająca. Mama zadowolona nie będzie, bo gdy ja jestem sama w domu wszędzie syf papierków od batoników oraz '' jest duszno '', a co, mam się zarazić tymi odpadkami z powietrza otwierając okna + przeziębić się jeszcze bardziej? OK. Jak chce. Nie mogę się doczekać dnia, kiedy się wyśpię. Ciągle chodzę późno spać a za 5 godzin muszę wstawać.. no i męczyć się u drogiej pani szkoły ( czytaj. kata ) . Mam na myśli uczniów - chodzące karykatury okłamujące Cię oraz samych siebie na każdym kroku. Nie to, żeby było aż tak źle, ale na niektórych żal patrzeć. Myślę, że jak na pierwszy post już za dużo się rozpisałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz